Menu

Antykwariat Kwadryga

Blog o antykwariacie i wszystkim, co jest z nim związane.

Antykwariaty w Warszawie w 1982 roku

margala


"Alicja Kos

CO NOWEGO... W ANTYKWARIATACH?

Pytanie jest przewrotne. Wiadomo przecież, że w antykwariatach bardzo rzadko pojawiają się nowości wydawnicze w dosłownym tego terminu znaczeniu. Zgodnie z przepisami bowiem przez pierwszy rok od wydania książki antykwariat płaci za nią cenę katalogową, potrącając na dodatek 33% tzw. marzy. Nic dziwnego więc, że jedynie nieliczni decydują się na taką transakcję.

Coraz liczniejsi natomiast decydują się na wyprzedaż swoich książkowych zdobyczy sprzed trzech, dwóch lat, a nawet sprzed roku. Wystarczy mały spacer (odbyłam go właśnie) po stołecznych antykwariatach, aby dostrzec niespotykane dotąd ożywienie w tych niegdyś bez mała sennych sklepikach.

Jedną z przyczyn tego wzmożonego ruchu jest oczywiście ogólna podwyżka cen. Książka nie jest dla większości społeczeństwa artykułem pierwszej potrzeby. Gdy wiec trzeba jakoś załatać czy choćby wzmocnić budżet domowy zrozumiałe, że się ją właśnie sprzedaje. Nie znaczy to jednak, że ożywienie w antykwariatach to wyłącznie nieograniczony napływ sprzedawanych, szczególnie pod koniec miesiąca i po świątecznych porządkach, pozycji. To również, co może z ekonomicznego punktu widzenia brzmi niezrozumiale, wzmożony popyt. Z porównań za pierwszy kwartał bieżącego i ubiegłego roku wynika, że popyt na książkę w antykwariatach wzrósł o ponad 200 procent.

Myślę, że jedynym logicznym uzasadnieniem tego zjawiska jest niezaspokajany ciągle w Polsce, z powodu niedowładu ruchu wydawniczego, głód książki. Wzrost cen książek niczego przecież w księgarniach nie zmienił. Buble czy delikatniej mówiąc książki mniej popularne, jak nie były rozchwytywane tak nie są, a „Książka cytatów z literatury polskiej" mimo że kosztowała niebagatelne 700 zł zniknęła z półek księgarskich w przeciągu tygodnia.

Antykwariaty więc, jak były, pozostały szansą nabycia książki poszukiwanej, atrakcyjnej i w porównaniu z notowaniami Wolumenu, taniej. Książki, którą na dodatek, gdy przepełni się nasza domowa biblioteka, można ponownie zanieść do antykwariatu. Nasze mieszkania mają niestety zwykle tak szczelnie wypełnioną powierzchnię, że znów, po przedmiotach bezużytecznych, książka jest pierwszym elementem, który się z nich usuwa.

Inaczej jedynie wygląda sytuacja w dzielnicach nowych, dopiero zasiedlanych. Tutaj antykwariat z reguły uzupełnia, czy wręcz zastępuje księgarnie. Nowe rodziny zakładają nowe księgozbiory i stąd funkcjonowanie antykwariatu ogranicza się na przykład na Ursynowie, wyłącznie do sprzedaży. Nabytki zaś pochodzą z przesunięć z antykwariatów innych dzielnic Warszawy.

Skoro już napomknęłam o położeniu i wynikającej zeń specyfice antykwariatu warto te spostrzeżenia nieco pogłębić. Dla placówek antykwarycznych bowiem lokalizacja ma niezwykle istotne znaczenie. Doskonałym przykładem na to jest bardzo dobrze prosperujący antykwariat przy Żelaznej (na wysokości przystanku autobusowego) i zlikwidowany, z braku obrotów, antykwariat przy Chłodnej, schowany w jakiejś wnęce, w sąsiedztwie sklepu z piwem. Tak wiec na Woli pozostał jeden, ten przy Żelaznej, antykwariat.

Takich antykwarycznych, białych plam jest Warszawie więcej: Ochota, Żoliborz. Z siedemnastu placówek, działających w stolicy, większość usytuowana jest w centrum. W maju bieżącego roku w Alejach Jerozolimskich zostanie otwarta kolejna. l z punktu widzenia handlowego jest to polityka lokalizacyjna jak najbardziej słuszna. Sądzę jednak, że z rozmaitych innych względów większa równomierność w rozmieszczeniu antykwariatów by nie zaszkodziła. Nie muszą być to placówki samodzielne, ale choćby tzw. działy antykwaryczne w księgarniach. Pogląd ten podzielają zresztą także sami antykwariusze, ale z racji ograniczeń zarówno lokalowych, jak i kadrowych nie są w stanie go urealnić.

Nie można zatem oczekiwać zbyt wielu nowych antykwariatów. Do istniejących jednak warto zaglądać, bo dzieje się w nich obecnie naprawdę wiele... nowego."

Źródło: „Stolica”, 23.05.1982

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • pawelwrubel

    Witam serdecznie wszystkich, zapytanie coś nie w temacie lecz może rozkażecie sprawdzoną firmę sprzątającą spomiędzy Krakowa?Ja jak na przykład narazie znalazłem wyłącznie firma sprzątająca wrocław

© Antykwariat Kwadryga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci