Menu

Antykwariat Kwadryga

Blog o antykwariacie i wszystkim, co jest z nim związane.

Rodzina Wilczewskich - Kalisz, Petersburg i nie tylko

margala

Przemysław Pawlak

Rodzina Wilczewskich - Kalisz, Petersburg i nie tylko

Właściciele „Kwadrygi”, wiedząc o moich kaliskich korzeniach, podarowali mi pod choinkę wspaniałą historię rodzinną, zapisaną ponad sto lat temu na bezdrożach niemal bezkresnego Carstwa Rosji. Maksymilian Gierymski - niepozorna monografia, wydana w 1906 w serii Nauka i Sztuka, autorstwa Antoniego Sygietyńskiego (1850-1923), to dzieje talentu wielkiego malarza. Ten wyjątkowy egzemplarz przechował też inną, prywatną historię - niepodaną mi na tacy, w tytule, ani treści książki, nienarzucającą się, opakowaną w elegancką, choć skromną i dość lakoniczną formę: odcisku pieczątki dawnego właściciela:

Z KSIĘGOZBIORU

WITOLDA WILCZEWSKIEGO

Kalisz-Petersburg.

Przyznać muszę, że nigdym wcześniej nie słyszał o Wilczewskich z Kalisza. Ale skoro Petersburg zagościł na pieczątce w początkach XX wieku, musiał być to znaczniejszy obywatel. Co było powodem związania losu z dwoma tak różnymi, odległymi od siebie o 1400 km miastami? Czy przeniósł się z Kalisza do Petersburga, czy może te miasta były mu bliskie w tym samym czasie? Ile woluminów liczył księgozbiór i czy był przewożony w specjalnych skrzyniach? Katalog prywatnej biblioteki mógł pomóc w ustalaniu kompletności przesyłek; czy takowy katalog Wilczewski sporządził?


Tchnie z tej pieczątki spokój, opanowanie, umiłowanie konkretu. Jej funkcja jest czysto informacyjna, choć może także sentymentalna? Umieszczenie nazw obu miast mogło być przecież powodowane tęsknotą za miejscami dzieciństwa i młodości. Możliwe, że w chwili znaczenia pieczęcią kolejnych nabytków księgarskich, miejscem zamieszkania Witolda Wilczewskiego była już zupełnie inna miejscowość. Trudno mi się jednak oprzeć wrażeniu, że ta zbitka Kalisz-Petersburg to odzwierciedlenie codzienności, a nie np. zachwytu nad możliwością odbywania częstych podróży, czy chęci pochwalenia się awansem społecznym. Pieczątka pozbawiona jest jakichkolwiek ornamentów, otoku, herbu, korony rangowej, czy rodowej maksymy. Układ tekstu i wersyfikacja prosta, przejrzysta, pozbawiona pretensjonalności. Kropka na końcu może świadczyć o zdecydowaniu, bezkompromisowości, skrupulatności i umiłowaniu porządku właściciela. Śmiem podejrzewać, że wykształcenie, status społeczny lub majątkowy Wilczewskich był na tyle wysoki i niezagrożony, by nie musieli nikomu udowadniać własnej wartości. Nie byli snobami, ani parweniuszami aspirującymi do kaliskiej socjety.

Współcześni kaliszanie mogą być zaskoczeni tym zestawieniem z miastem białych nocy. Dziś duża część młodego pokolenia wybiera spośród stolic europejskich Dublin, Londyn, Amsterdam... Dla lepszego zarobku prędzej wyjeżdża się do Rejkiawiku, niż Moskwy. Ale w pierwszych latach XX wieku Petersburg był przecież dla Polaków z tzw. Kongresówki po prostu stolicą państwa. Znienawidzonego przez patriotyczną większość, ale jednak ich państwa – w nim żyli, kształcili się, służyli w armii (lub próbowali go uniknąć), pięli się po szczeblach kariery urzędniczej, pasjonowali wynikami badań naukowych, wydawali i czytali powieści i czasopisma; państwa, w którym prowadzili warsztaty, pracownie, gabinety. Niektórzy, najbardziej pomysłowi, rzutcy i odważni, zakładali wielkie przedsiębiorstwa, jak choćby Dom Towarowy Braci Jabłkowskich, dzieci Józefa Jabłkowskiego (1817-1889) z podkaliskich Cielc, rozwijających sprzedaż wysyłkową aż po wybrzeże Pacyfiku.

Stolica carskiej Rosji, jak każda stolica od wieków, chłonęła obywateli najzdolniejszych, najbardziej obrotnych, otwartych na świat, żądnych wiedzy, kontaktu ze sztuką lub wpływu na otoczenie, a także awanturników, kombinatorów, oszustów, zaczynających od zera bankrutów, zbiegów i rewolucjonistów. Z kolei do przygranicznego Kalisza, najbardziej na zachód wysuniętego miasta Imperium, przybywali rosyjscy oficjele, wojskowi, urzędnicy wyższego szczebla, kupcy i przemysłowcy. Tu wielu zakładało rodziny, nabywało nieruchomości, posyłało dzieci do szkół, zostawało nad Prosną aż po grób. Z Kalisza, siedziby władz jednej z dziesięciu guberni Królestwa Kongresowego, wyruszało się - jak np. w 1830 r. po raz ostatni Chopin - w zagraniczne podróże: do Wrocławia, Berlina, Poznania, Wiednia, Paryża. To było rosyjskie okno na zachód, szczególnie po uruchomieniu Kolei Warszawsko-Kaliskiej (stąd dworzec o nazwie Łódź Kaliska, a do 1915 r. także Warszawa Kaliska).

Dla niektórych kaliszan wyjazd na studia nad Newę oznaczał najważniejszy krok ku zawodowej karierze. Przykłady można mnożyć, choć nazwiska te znane są obecnie wąskiemu gronu bibliotekarzy, bibliografów i badaczy dziejów Kalisza. Urodzony w Kaliszu gen. Stanisław Hofman Kalinowski (1864—1929) wykorzystał wiedzę zdobytą w petersburskiej Wojskowej Akademii Inżynieryjnej do projektowania dróg i tuneli na Kaukazie; w latach 1909—17 był naczelnikiem Kaukaskiego, następnie Moskiewskiego Okręgu Komunikacji, od 1922 r. pracował w Ministerstwie Robót Publicznych niepodległej Polski1. Inny kaliszanin Kazimierz Rymarkiewicz (1859-1918) studiował w Petersburgu prawo; w 1915 r. zasiadł w Najwyższym Trybunale Królestwa Polskiego, został też pierwszym prezesem kaliskiej Biblioteki im. Adama Mickiewicza2. Również w Kaliszu przyszedł na świat Antoni Jabłoński-Jasieńczyk (1854-1918), absolwent petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplomowany budowniczy kl. I, twórca m.in. okazałych gmachów starej biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej3. Zenon Chrzanowski h. Suchekomnaty (1866, Smotryszew-1918), po maturze w Męskim Gimnazjum Klasycznym w Kaliszu, ukończył z wyróżnieniem studia w Petersburgu; przed I wojną światową był wziętym i cenionym architektem oraz projektantem wnętrz w Warszawie4. Młodszy o pokolenie kaliski internista Hieronim Kindler (1884-1941) maturę zdał w Carskim Siole, medycynę studiował w Wiedniu i Dorpacie, podczas I wojny pracował w Petersburgu5. Dla Piotra Kremera (1878-1951) wyjazd z Kalisza do Włocławka i dalej do stolicy Rosji oznaczał wstąpienie w stan kapłański – w Akademii Duchownej w Petersburgu został profesorem teologii fundamentalnej i dogmatycznej6.

Władze zaborcze kierowały do Królestwa Kongresowego, m.in. do Kalisza, pochodzących z Litwy weteranów zrywów niepodległościowych i konspiratorów wracających z syberyjskiego zesłania na mocy amnestii lub indywidualnie zastosowanego prawa łaski. W ten sposób Rosjanie osłabiali kontakty osób najbardziej niebezpiecznych dla caratu z rodzinnymi stronami, zapleczem materialnym; zesłańców pozbawiano najczęściej rodzinnych majątków. Taki los spotkał urodzonego w guberni mińskiej szlachcica Waleriana Wilczewskiego h. Trzy Radła (1835 Sienno - 1916 Warszawa), syna Antoniego7.

Do szkół uczęszczał w Nowogródku i Słucku. Stopień lekarza uzyskał na Uniwersytecie w Kijowie, samodzielną praktykę rozpoczął Słonimie. W powstaniu styczniowym wziął udział w trzech bitwach jako lekarz wojskowy; został też zastępcą naczelnika powiatu rewolucyjnego dr. Władysława Symonowicza (ok. 1831-1880), za co zesłano go do Ufy, stolicy Baszkirii. To nie miał być jednak cel jego wędrówki. Po kolejnym przesłuchaniu w Wilnie, na rozkaz samego generał-gubernatora Michaiła hr. Murawjowa (1796-1866), Wilczewskiego zesłano do Minusińska. Nad Jenisej dotarł etapem po 7 miesiącach. W 1871 r. powrócił z Syberii. Nie mogąc osiąść na Litwie, wybrał Błaszki, a wreszcie Kalisz. Tu zdobył uznanie jako lekarz więzienny, następnie młodszy ordynator w szpitalu św. Trójcy, od 1910 r. naczelny lekarz tej placówki8. W 1877 r. współtworzył Kaliskie Towarzystwo Lekarskie9, którego został pierwszym bibliotekarzem, a od 1902 r. także wiceprezesem. Księgozbiór KTL podzielił los innych kaliskich bibliotek - w czasie II wojny światowej zniszczyli go Niemcy, prawdopodobnie używając do zasypania kanału Babinka. Ożeniony z Marią z Chałaczkiewiczów [vel Hałaczkiewicz, 1851 Przatów - 1931 Warszawa] z zacnej rodziny ziemiańskiej w Kaliskiem prowadził dom otwarty, ustosunkowany tak w mieście jak i w sferach obywatelstwa ziemiańskiego. Zostawił czterech synów i córkę, dla których pamięć zacnego i zasłużonego ojca stała się gwiazdą przewodnią życia10. Tak, w samych superlatywach wspominała dr. Wilczewskiego w 1938 r. Emilia z Chrzanowskich Władysławowa Bohowiczowa, będąca pierwowzorem postaci rejentowej Holszańskiej w „Nocach i dniach” Marii Dąbrowskiej.

Jednym z czterech synów Waleriana był Witold Wilczewski (14.06.1882 Kalisz - 08.08.1931 Warszawa) - właściciel pieczątki i książki, która doprowadziła do powstania niniejszego tekstu. W 1900 r. Witold ukończył gimnazjum w Carskim Siole, sześć lat później studia architektoniczne na petersburskiej Politechnice. W stolicy Rosji mieszkał m.in. w zaułku Zabajkalskim nr 30, w zaułku Mitińskim nr 13 i przy ulicy Małaja Posadskaja nr 14 (il. poniżej, źródło: Google), gdzie na kilka lat zamieszkał także jego starszy brat Olgierd. Dwie ostatnie kamienice były krótko jego własnością.


Po zburzeniu i spaleniu Kalisza przez Niemców w 1914 r. rodzice Witolda, podobnie jak niemal cała polska ludność cywilna, uciekli z miasta. Zamieszkali w Warszawie, w mieszkaniu pp. Hałaczkiewiczów (teściów Waleriana) przy ul. Wiejskiej 15. Tu, dwa lata później zmarł Walerian Wilczewski. Z kolei w 1917 r. walec historii wypchnął z Rosji 35-letniego Witolda. Po wybuchu rewolucji bolszewickiej, jak inni Polacy, wyjechał z Petersburga. W 1919 r. w kawiarni „Ziemiańska” poznał swą daleką kuzynkę, o osiemnaście lat młodszą pannę Janinę Wilczewską (1900 Orynin - 1985 Warszawa), córkę Rudolfa Tytusa i Bronisławy Zofii z Werpechowskich, absolwentkę szkół w Kamieńcu Podolskim i Ługańsku, która pracowała tam jako kelnerka. Pobrali się w następnym roku i zamieszkali w kamienicy przy Wiejskiej 15. Jednak nie stracili kontaktu z Kaliszem: w Księdze Adresowej Polski na rok 1930 Witold Wilczewski wymieniony jest jako właściciel hurtowni wyrobów tytoniowych przy ul. Wrocławskiej 18. W pamięci rodzinnej zachowało się przekonanie, że pracował też w grodzie nad Prosną jako architekt, na własny rachunek. W 1931 r. Witold Wilczewski zmarł w Warszawie w wieku zaledwie 49 lat. W 1933 r. wdowa wyszła powtórnie za mąż za innego kaliszanina, rtm. Bolesława Janowskiego (1904-1981), u boku którego dożyła późnej starości na warszawskim Muranowie. Księgozbiór Witolda prawdopodobnie w znacznej części przetrwał wojnę i został rozproszony w ostatnich latach.

Spośród rodzeństwa Witolda najstarszy był Olgierd Wilczewski (1879-1944), inżynier chemik, członek zarządu Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Byłych Wychowańców Szkół Kaliskich w Warszawie, Związku Filistrów Korporacji „Z.A.G. Wisła”, Radca Państwowego Urzędu Patentowego, odznaczony Krzyżem Walecznych, więzień KL Auschwitz, żonaty z Adelą z Piędzickich, urzędniczką MSZ. Oboje zginęli przed zakończeniem wojny. Jedyna siostra Grażyna wyszła za mąż za inż. Adama Madalińskiego.

Dwaj młodsi bracia służyli całe życie Polsce. Władysław Wilczewski (1892-1958), absolwent kaliskiej Szkoły Handlowej, studiował w Londynie i St. Gallen. Dzięki wszechstronnemu wykształceniu i obyciu międzynarodowemu, a także kontaktom zdobytym w jednej z najbardziej prestiżowych uczelni francuskich L'École normale supérieure, w 1919 r. został członkiem zespółu ekspertów wspierających polskich delegatów na konferencji pokojowej w Wersalu. W USA organizował pomoc dla odrodzonej Polski, pracował w Ministerstwie Skarbu, wziął też udział w rozmowach polsko-niemieckich o przyszłości Gdańska w 1935 r.; odznaczony Krzyżem Niepodległości. Ożenił się z Zofią z Młotkowskich (1898-1974).

Mieczysław Wilczewski (1895-1957), absolwent Mikołajewskiej Szkoły Inżynieryjnej w Petersburgu służył w oddziałach saperów podczas I wojny światowej m.in. w I Korpusie Polskim na Wschodzie gen. J. Dowbor-Muśnickiego, brał udział w powstaniu wielkopolskim i wojnie polsko-bolszewickiej, ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Paryżu. W wieku 29 lat awansowany do stopnia majora, kontynuował karierę w wojskach inżynieryjnych. W 1930 r. przejął dowództwo Doświadczalnej Grupy Pancerno-Motorowej w Warszawie, rok później obowiązki zastępcy dowódcy 3 pułku pancernego w Modlinie, w 1932 został szefem sztabu 20 Dywizji Piechoty. Z pocz. 1935 r. awansowany do stopnia podpułkownika, objął komendanturę Szkoły Podchorążych Saperów w Warszawie. Podczas wojny obronnej 1939 r. brał m.in. udział w podpisaniu aktu kapitulacji Twierdzy Modlin jako szef sztabu jej obrony. Pięć lat spędził w oflagu VII A w Murnau. Jego żoną była Zofia ze Słowikowskich11.

Tak to niepozorny znak własnościowy w książce o malarstwie prowadzi przez dzieje światowych konfliktów XX wieku, odkrywa tragedie rodzinne i wielkie międzynarodowe kariery. Pozwala zastanowić się nad tym, co nas różni, a co mamy wspólnego z mieszkańcami tych samych miast i ulic sprzed stulecia. A to tylko jedno, błyskawiczne, internetowe śledztwo! Ile księgozbiorów w Polsce kryło równie intrygujące pieczątki i exlibrisy? W ilu domach, na półkach bibliotecznych stoją książki nabyte niegdyś przez Witolda Wilczewskiego?

Jeśli chcemy, by i po nas w zawierusze dziejowej kiedyś ślad nie zaginął, warto kupować i kolekcjonować książki, a w nich pozostawiać odbijane tuszem lub wklejane znaki - tropy, które dla dociekliwego pasjonata w XXIII lub dalszych wiekach dadzą asumpt do badań nad zatartym w ludzkiej pamięci rokiem 2014...

Warszawa, 21-22 grudnia 2014


Przypisy:

1. H. P. Kosk, Generalicja polska, t. I A-Ł, Pruszków 1998, s. 180; http://www.mostypolskie.pl/stanislaw-hofman-kalinowski,104,.html

2. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Rymarkiewicz

3. S. Łoza, Architekci i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1917, s. 127.

6. G. Karolewicz, ‎M. T. Zahajkiewicz, ‎Z. Zieliński, Katolicki Uniwersytet Lubelski: wybrane zagadnienia z dziejów Uczelni, Lublin 1992, s. 53.

7. Informacje o członkach rodziny Wilczewskich pochodzą z oprac. przez Juliusza Wilczewskiego portalu rodowego http://www.wilczewski.com.pl/g_pl.rtf Za wskazanie dwóch najważniejszych źródeł serdecznie dziękuję pani Henryce Ewie Karolewskiej, członkini zarządu Towarzystwa Przyjaciół Książki w Kaliszu, kierowniczce działu informacyjno-bibliograficznego Książnicy Pedagogicznej im. Alfonsa Parczewskiego w Kaliszu.

8.  E. Bohowiczowa, Z kaliskich sylwetek ś.p. Dr Walerian Wilczewski, [w:] „Gawędy Kaliskie” nr 9 z lipca 1938 r., s. 1-2.

9. http://www.ktl.gulip.pl/

10. E. Bohowiczowa, op. cit., s. 2.

© Antykwariat Kwadryga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci