Blog o antykwariacie i wszystkim, co jest z nim związane.

Gazetaliteracka.pl

Antykwariaty internetowe
RSS
czwartek, 14 stycznia 2010
Rzecz Bonawentury Lenarta o konserwacji książki
Dzielimy się skanem bibliofilskiego druku pt. "Rzecz Bonawentury Lenarta o konserwacji książki z 1789" wydanego w nakładzie 350 egzemplarzy w 1926 roku w Krakowie przez Koło Miłośników Opraw przy Towarzystwie Miłośników Książki. Zaciekawi każdego, kogo interesuje introligatorstwo, konserwacja papieru oraz antykwaryczna książka.

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket


Więcej o B. Lenarcie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bonawentura_Lenart

piątek, 18 grudnia 2009
sobota, 12 grudnia 2009
Antykwaryusz (hasło z 1890 roku)


Antykwaryusz, (od łacińskiego wyrazu antiquarius), dosłownie oznacza starożytnika, to jest badacza lub miłośnika starożytności, i w tem znaczeniu wyraz ten równoznacznym jest z wyrazem archeolog (ob.). U rzymian antiquarius oznaczał uczonego, który z zamiłowania przeszłości chętnie w mowie i piśmie używał wyrażeń i form przestarzałych, to jest archaizmów (ob.). W epoce odrodzenia nauk i sztuk, antykwariuszami nazywano uczonych, poświęcających się specjalnie badaniu starożytności „Antiquitates” świata klasycznego, a zwłaszcza zabytków dzieł sztuki. Podczas gdy do dziś dnia niektóre narody, jak np. włosi (antuquario), Francuzi (antiquaire) i Anglicy (antiquarian), pod wyrazem A. rozumieją, w dawnem znaczeniu, badaczy starożytności, to jest w ogóle archeologów, archeologów nas, na wzór Niemców, termin ten specjalnie zastosowany został do handlarzy starożytności wszelkiego rodzaju, a szczególniej handlarzy książek dawnych lub nowszych, ale już używanych. Handlarzami tymi przeważnie byli i są żydzi. Często też zdarzało się, że i większe firmy księgarskie u nas, po zbankrutowaniu lub zwinięciu interesu swego, zakładały potem handel antykwarski, głównie dla wyprzedania reszty materiału, już przestarzałego, tak jak np. Sztebler w Warszawie w latach 1850-66. W ogóle u nas handel antykwarski, ani ogólny, ani specjalny co do książek, nie rozwinął się w odrębną gałąź przemysłowo-naukową, umiejętnie prowadzoną, jak np. za granicą. Dotąd przeważnie antykwarnie nasze są małemi sklepikami, zakładanemi przez handlarzy żydów, często nieumiejących nawet przeczytać tytułów dzieł, któremi handlują. Dopiero ostatniemi czasy założone zostały w Warszawie dwie antykwarnie przez ludzi wykształconych, znających się na tym przedmiocie (Giejsztor i Wilanowski), którzy wydają katalogi rzeczy rzadkich wartościowych, znajdujących się w ich zbiorach. Za granicą przemysł antykwarski, książkowy, datuje się do XVII w., chociaż dopiero w drugiej połowie XVIII-go wieku rozwinął się na większa skalę. Obecnie handel antykwarski uorganizowany jest jako specjalna gałąź handlu księgarskiego i posiada wiele dawnych firm, szczególniej w Niemczech, Niemczech znanych na cały świat. Firmy te trudnią się także skupowaniem całych bibliotek, najczęściej po zmarłych uczonych, i wyprzedawaniem ich następnie drogą licytacji, uskutecznianej za pomocą ofert piśmiennych piśmiennych danym terminie. Zasadą przemysły księgarskiego antykwarskiego jest płacenie gotówką, a ceny zniżone, podawane są w katalogach, przez firmy odnośne ogłaszanych, obok cen księgarskich nakładowych. Niektóre z antykwarni przemysł swój specjalizują do pewnych gałęzi wiedzy lub literatury, a katalogi ich, dzięki rzadkim drukom w nich zawartym, mają niekiedy nawet szersze znaczenie w ogólnej bibliografii. Handel antykwarski książkowy, szczególniej w Niemczech rozwinięty, prócz nabywania dzieł rzadkich lub nowszych używanych i sprzedawania ich, trudni się przytem i „sortowaniem” oraz „kompletowaniem” dzieł i bibliotek. Istnieją w tym celu organy oddzielne, pomieszczające oferty obustronne lub ogłaszające dzieła poszukiwane. Najwięcej rozpowszechnionym takim organem w Niemczech jest „Antiquarischer Verkehr”, wydawany w Weimarze przez Weissbacha. We Francji znane są wydawnictwa tego rodzaju jak np.: „Le Chasseur bibliographe. Revue bibliographique etc.”, „L’Intermediaire des chercheurs et curieux” i inne. Pierwsze z nich wychodzi od roku 1862, drugie od 1864 roku. Prócz książek i starych druków, przedmiotem handlu antykwarskiego są także dodatkowo i specjalnie sztychy, drzeworyty, szkice i rysunki, atlasy, mapy, plany miast, podobizny znakomitych ludzi, a nawet odlewy gipsowe ze znakomitszych dzieł sztuki, po muzeach przechowywanych. Specjalny handel autografami najczęściej stanowi także dział ogólnego handlu antykwarskiego; dział ten szczególniej rozwinięty jest we Francyi, a Paryż posiada oddzielny organ, przedmiotowi temu poświęcony.

 

Źródło: „Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana”, tom 3, Warszawa 1890, nakład i druk S. Sikorskiego.




środa, 02 grudnia 2009
Zdjęcia z targów





poniedziałek, 23 listopada 2009
10 próśb książki do czytelnika

W "Sprawozdaniu za lata 1906-1927 i za rok 1928 Tow. Biblioteki dla Wszystkich im. Hugona Kołłątaja w Dąbrowie Górniczej" znalazłem informację, iż w instytucji tej we wszystkich egzemplarzach książek na stronie przedtytułowej wklejano następująca informację:

"10 PRÓŚB KSIĄŻKI DO CZYTELNIKA
I. Nim zaczniesz czytać - obłóż mnie w papier!
II. NIE DOTYKAJ MNIE BRUDNEMI REKAMI!
III. nie czytaj przy jedzeniu!
IV. Nie śliń palców przy odwracaniu kartek!
V. Nie mnij kartek i nie zaginaj rogów!
VI. NIE PRZEGINAJ MNIE PRZY CZYTANIU!
VII. Nie kładź mnie rozłamaną, grzbietem do góry!
VIII. Nie umieszczaj mnie w domu w miejscu nieodpowiedniem!
IX. NIE RÓB NA MNIE ŻADNYCH ZNAKÓW, DOPISKÓW!
X. Nie wyrywaj i nie niszcz obrazków i kartek!"

Co na to by powiedziały dzisiejsze książki? Czy też byłyby takie wymagające i stanowcze?
17:18, margala
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 listopada 2009
Targi Książki Historycznej

Zapraszamy na Targi Książki Historycznej, które odbędą się po raz pierwszy w nowym miejscu – w odrestaurowanych Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie.

Swoją ofertę będą prezentować wydawnictwa oraz antykwariaty m.in. Antykwariat Kwadryga.

Targi to przede wszystkim okazja do zakupu książek po promocyjnych cenach. Poza tym organizatorzy zapraszają na spotkania autorskie, promocje książek oraz pokazy filmów fabularnych i dokumentalnych.

WSTĘP BEZPŁATNY

strona organizatora: http://www.pwkh.pl
dojazd: http://www.pwkh.pl/images/obce/mapka.jpg

środa, 28 października 2009
Maniak ksiązkowy

"W jednej z ciemnych ulic Barcelony, do których promień słoneczny nigdy nie zagląda, żył przed niedawnym czasem człowiek o czole wyblakłem i wygasłych oczach, jedna z owych dziwacznych istot, jakie wydobywają się z przepastnej fantazji w bujnych obrazach Hoffmanna.

Był to księgarz Giacomo.

Trzydzieści lat licząc, robił wrażenie człowieka złamanego wiekiem i zużytego. Wysoka jego postać starczo się pochylała, długie zwisające włosy były śnieżno-białe, palce pokurczone, pomarszczone, żylaste, wyschłe. Odzież jego była nędzna i zaniedbana, zachowanie niezdarne i pełne sprzeczności, twarz blada, smutna, brzydka, jakby niechętna.

Rzadko widywano go na ulicach miasta - z wyjątkiem dni, kiedy na przetarg wystawiano rzadkie a osobliwe książki. Wtenczas Giacomo nie był już więcej tym niepokaźnym, niedołężnym człeczyną, jakim był zazwyczaj. Oczy jego nabierały blasku i życia. Biegał, kroczył raźno, stąpał po chodniku pewnie w pełnej świadomości swego chodu. Z trudem hamował radość, niepokój, obawy i troski, jakie go naprzemian ogarniały. I przemęczony, zdyszany, bez tchu niemal, wracał wtenczas do swojej nory, głaskał zdobytą książkę, nie spuszczał z niej oczu i strzegł jej czule, jak skąpiec strzeże czule skarbów swoich, jak ojciec córki, jak król swojej korony.

Człowiek ten nie rozmawiał z nikim innym, jak tylko z antykwarjuszami. Był milkliwy i nieustannie pogrążony w bezdennej zadumie, posępny i strapiony. Miał on jedyną tylko myśl, jedną miłość, jedną namiętność: książki. A miłość ta i obłędna namiętność trawiły go do ostateczności, pochłaniały czas, pożerały byt jego. Nieraz nocą widywali sąsiedzi po za oknami mieszkania księgarza płomyk migocący, który się oddalał i znowu przybliżał, lub podnosił się wyżej, opadał i znowu przyćmiewał. Słyszano wówczas stukania do drzwi. Był to Giacomo, który starał się znowu zapalić świecę, którą niesforny podmuch powietrza niespodziewanie zgasił. Spędzał gorączkowe, nieznośne noce wśród ksiąg. Biegał po magazynach, rozglądał się w zachwyceniu po galerji swoich zbiorów książkowych, niekiedy przystawał znowu nieruchomo, a wtedy włosy miał rozwichrzone, oczy struchlałe i szklane, a ręce, któremi drżąco poczynał dotykać się drzewa półek, były ciepłe i oślizłe. Wyjmował książki, badał długo złocenia, czcionki, czernidło, załamanie papieru i kręcone linje rysunku przy słowie "Finis". Nastepnie odkładał je na inne miejsce, półkę wyżej i długie godziny spędzał nad oglądaniem tytułów i formatów. (...)"

(Gustave Flaubert "Maniak książkowy", Poznań 1923)

Niektórzy nasi klienci są bliscy opisanego stanu. Czy nas też to dopadnie?
17:13, margala
Link Komentarze (3) »
sobota, 17 października 2009
W paryskiej "Kulturze" o warszawskim metrze (1954)

Paryska "Kultura" nie kojarzy mi się z tematyką gospodarczą i techniczną, więc byłem zaskoczony, gdy w podwójnym numerze (1/75-2/76) z 1954 roku znalazłem artykuł Romana Krzyczkowskiego pt. "Metro w Warszawie". Planowana przez ówczesne władze linia, długości około 9 kilometrów, miała połączyć Plac Unii Lubelskiej z Placem Wilsona. Przewidywano też odnogę na praską stronę ze stacją Dworzec Wileński. Autor analizował ten projekt od strony technicznej, urbanistycznej i ekonomicznej, porównując też sytuację komunikacyjną Warszawy z Londynem i Paryżem. Publikując artykuł w emigracyjnym piśmie, mógł sobie pozwolić na uwagi, które nie mogłyby się znaleźć na łamach prasy krajowej, przez co treść jest tym bardziej interesująca. Polecam.



Kliknij na miniatury, aby zobaczyć powiększenie.
Tagi: varsaviana
21:39, margala
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 października 2009
Wizyta przedszkolaków






Dzieci z Polsko-Francuskiego Przedszkola La Fontaine poznawały dziś w naszym antykwariacie świat starych książek. Dowiedziały się też tego, na czym polega praca antykwariusza. Najbardziej spodobało się stemplowanie.

Zapraszamy do odwiedzania antykwariatu. Jak widać nie obowiązują ograniczenia wiekowe :-)
piątek, 11 września 2009
Dobra kawa, dobre wino, dobre książki
Program "Rytm miasta" w TVN Warszawa. Karolina Pruchniewska opowiada o atrakcjach na ulicy Wilczej. Księgarnia "Numery Litery", La Cave, Kawangarda i Antykwariat Kwadryga.
 
1 , 2 , 3 , 4